Krótki film z 3 dniowego kwietniowego wyjazdu do Norwegii. Prawo w tymże państwie zakłada, iż skoro człowiek jest integralną częścią przyrody można rozbić namiot na dziko trzymając się zasady – 150 metrów od zabudowań. W planach były trzy noclegi za każdym razem w innych miejscach, oczywiście jak najbliżej natury. Jednakże norweska pogoda (24 godziny deszczu przy temperaturze 3-4 stopni Celsjusza) pozwoliła nam tylko na 1 nocleg. Śpiwory były przystosowane do niskich temperatur, ale „popłynął” jeden z namiotów wraz z techniczną odzieżą.  Pozostałe noclegi zaliczone zostały w małym drewnianym domku. Skąd taki tytuł filmu? Przez 3 dni udało nam się doświadczyć 3 pór roku – jesieni, zimy i wiosny, co było niesamowite. Przez 3 pełne dni zwiedziliśmy Nærøyfjorden, lodowiec Hardangerjøkulen oraz liczne piękne wodospady. I pomimo niewielkiej odległości od siebie, w każdym z tych miejsc panowały odmienne warunki pogodowe. Norwegia to świetna alternatywa na podróż poślubną dla ludzi nie przepadających za upałami 😉